Jak wspierać dzieci ze specyficznymi trudnościami edukacyjnymi i emocjonalnymi?

Gdy zapytamy rodziców o to jak wspierają swoje dzieci w nauce, najczęstszą odpowiedzią będzie informacja o sposobach motywowania dzieci do nauki, o systemach nagród, o monitorowaniu wyników w nauce. Po każdej wywiadówce pojawia się zwiększenie presji na wyniki dziecka. Czasami porównuje się oceny na tle ocen rówieśników. Porównywanie skutkuje zwiększeniem zaangażowania rodziców w codzienną naukę dzieci. Rodzice przyznają często, że wyręczają swoje dzieci w wykonywaniu zadań domowych, żeby odciążyć dziecko i żeby zobaczyć lepsze oceny. Presja na wynik oraz rywalizacja – jak w sporcie – powoduje, że rodzic przyjmuje postawę coacha – trenera.

Tak więc dzieci są dopingowane do zwiększania wysiłku i pokonywania trudności. Okazuje się, że nastawienie na wynik często przesłania rodzicom obraz codziennego funkcjonowania dziecka w procesie edukacji. Trudności w nauce traktowane są jako przeszkoda, którą dziecko ma pokonywać zwiększonym wysiłkiem i większym nakładem czasu. Milcząco przyjęliśmy założenie, że zdolność pojmowania jest jednakowa albo zbliżona w danej grupie rówieśniczej. Jednak badania psychologii neurofizjologicznej prowadzone już od lat siedemdziesiątych XX wieku wykazały, że wiele problemów z pisaniem, czytaniem, liczeniem, utrzymaniem koncentracji, ma swoje korzenie w niedojrzałym rozwoju sprawności ruchowej. W badaniach przeprowadzonych w krajach Europy Zachodniej, a nawet w krajach tak odległych jak RPA i Meksyk zostało wykazane, że niemały odsetek dzieci wykazuje niedojrzałą sprawność ruchową spowodowaną niewygaśnięciem odruchów wieku niemowlęcego. Niepozbycie się tych pierwotnych odruchów powoduje rozmaite trudności mające wpływ na naukę. Głównie problemy z koncentracją i utrzymaniem uwagi.

Wykazano, że istnieje bezpośredni związek między niedojrzałością układu ruchowego a osiągnięciami w szkole.

Przykład : Dziecko siedzące w ławce szkolnej pochyla głowę nad zeszytem i odruchowo , bezwiednie prostuje nogi i zsuwa się z krzesła pod ławkę. Taki widok może być spowodowany tym, że dziecko ma pozostały z wieku niemowlęcego odruch TOB – zgięciowy. Ruch głowy do przodu powoduje niekontrolowany ruch mięśni tułowia. Powoduje to m.in. trudność w czytaniu, ponieważ ruchy tułowia utrudniają wodzenie wzrokiem za tekstem. Dziecko mające niewygasły jeszcze odruch TOB męczy się przy czytaniu, jego wzrok przeskakuje między linijkami tekstu, czytanie powoduje zwiększony wysiłek i szybko traci koncentrację.

Jak pomóc takiemu dziecku w nauce? Przede wszystkim trzeba podjąć kroki w celu pozbycia się przetrwałego odruchu. Warto udać się do terapeuty, który zdiagnozuje dokładnie ewentualną niedojrzałość psychomotoryczną dziecka, a następnie zaproponuje terapię, która polega zazwyczaj na codziennym wykonywaniu przez dziecko prostych ćwiczeń kinestetycznych. Obecnie są istnieją zestawy takich ćwiczeń przygotowane przez Instytut Psychologi Neurofizjologicznej INPP.

Oznaki niedojrzałości ruchowej u dzieci diagnozuje się poprzez obserwację koordynacji ruchów dziecka podczas utrzymywania równowagi, podczas łapania piłki, ruchu gałek ocznych podczas czytania i pisania, sposobu trzymania pisaka, ułożenia kartki papieru do rysowania i innych zajęć.

Wykryte niedojrzałości ruchowe mogą powodować wiele problemów z nauką i zachowaniem: trudności usiedzenia w miejscu , nadruchliwość, niestabilna postawa siedząca, nieprawidłowe chwytanie pisaka, słaba koordynacja ręka-oko, problemy z czytaniem, unikanie sportu, impulsywność, trudności w koncentracji i inne.

Przetrwałe odruchy niemowlęce są dość częste u dzieci, jednak obecne metody diagnostyczne i terapeutyczne skutecznie usuwają te problemy i po pozbyciu się pierwotnych odruchów dziecko może łatwiej uczyć się i odnosić sukcesy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *